Wrocław – Legnica – Dolny Śląsk

Wrocław to nie tylko rzeka Odra

Wrocław to nie tylko rzeka Odra

Wrocław to nie tylko rzeka Odra
Lipiec 10
13:58 2014

Tak samo jak miasto Rybnik można nazwać zagłębiem rond, tak samo Wrocław moglibyśmy nazwać skupiskiem mostów i kładek, których tak duża liczba wręcz zatyka z wrażenia kogoś, kto pierwszy raz usłyszał tę nowinkę.Niektórzy odważnie czasem mówią, że Wrocław przypomina pod tym względem Amsterdam, choć we Wrocławiu nie ma życia na rzece i na kanałach tak jak to się dzieje w Holandii to jednak ciągłe przechodzenie przez mosty może takie wrażenie utrwalać.

Teraz liczba ta jest znacznie niższa choć nadal imponująca ale proszę sobie wyobrazić, że przed II Wojną Światową Wrocław posiadał 302 mosty. Oczywiście most mostowi nie równy, ale jest to oficjalna liczba kładek, które spełniają normy jaki wówczas ustalono. Dzisiejsza liczba mostów jest o wiele niższa, ale i tak przeważa znacznie normy jakie znamy z innych miast, we Wrocławiu bowiem na dzisiaj przyjmuje się, że jest 117 mostów i kładek. Jest to spowodowane tym, że Wrocław leży nad rzeką Odrą i ludność Wrocławia w dawnych czasach potrzebowała szybkiego tranzytu przez ów rzekę w celach handlowych oraz jak później los pokazał, podczas niebezpieczeństw i działań wojennych w celach wojskowych również. Budowano więc wiele mniejszych i większych mostów, które umożliwiały przewóz wozów transportowych z jednego brzegu rzeki Odry na drugi.

Wrocław to nie tylko sama rzeka Odra.

To przede wszystkim mniejsze rzeczki, strumyki i dopływy. Jako najważniejsze z nich możemy śmiało wymienić Ślęza która znana jest z festiwalu łodzi Ślęzy organizowanych na starych mokradłach oraz rzeka Oława. Oprócz wymienionych dwóch rzek, Wrocław posiada na swoim terenie pomniejsze rzek, dopływy Odry, a są to Bystrzyca i znana również wszystkim wrocławianom Widawa. Jako, że Wrocław to miasto rozwojowe i zabytkowe musi dbać o kamienice podczas powodzi, dlatego od lat stosuje się tutaj system śluz, które umożliwiają kierowanie wodą Odry w mniej zaludnione tereny, a w czasie gdy nadchodzi fala kulminacyjna, umożliwiają trzymanie jej w ryzach. Wrocław był bowiem ofiarą wielkiej powodzi, którą wszyscy pamiętamy w 1997 roku, na szczęście starówka nie ucierpiała tak bardzo, to jednak były dzielnice, które doznały wielkich skutków powodzi i zniszczeń. Miasto a tym samym jego mieszkańcy ponieśli wielkie straty, które należało później finansować przez wiele lat.