Wrocław – Legnica – Dolny Śląsk

Słowackie habilitacje pod lupą

Słowackie habilitacje pod lupą

Słowackie habilitacje pod lupą
Październik 15
14:32 2014

Krytyka habilitacji wśród anonimowych opinii jest dość ostra; osoby korzystają z dogodności słowackiego systemu są uważane za materialistów chcących wyższych pensji, bądź za nieudaczników, którzy w polskich warunkach nie byliby w stanie zdobyć profesury. Znaczna część habilitantów zmieniła miejsce pracy po zdobyciu upragnionego tytułu. Nie znaczy to, że w Polsce habilitacja jest nie do przecenienia. Owszem, siermiężne czasy PRL sprawiły, że jakość krytyki naukowej upadła, szczególnie w sferze nauk społecznych i humanistycznych (stąd tak znaczny procent habilitantów pedagogiki).

Słowackie habilitacje

Przyrost habilitacji, zarówno tych zdobywanych na Słowacji jak i u nas w Polsce, oczywiście wpływa dodatnio na tworzenie uczelni, ale za tą ilością coraz trudniej o jakość. Uczelnie doskonale zdają sobie sprawę, że kwestia utworzenia nowego kierunku studiów czy po prostu sama żywotność uniwersytetu to liczby a nie wartość tytułów, toteż szkolnictwo wyższe cierpi na syndrom złego biznesu szkalującego dobre imię polskiej nauki.

Największa szansa na ratowanie polskiego szkolnictwa wyższego jest w młodych ludziach, bowiem ponoć na Ministerstwo Nauki nie ma co liczyć. Potrzebne są oddolne, definitywne zmiany, których powinni podjąć się młodzi. Wyższe wymagania czy dwóch promotorów jak ma to miejsce we Francji. Pozostaje jedynie pytanie kto zechce naprawić ten system i ilu osobom będzie to istotnie na rękę. Ogólnie rzecz ujmując potrzebujemy zmian, które wprowadza nas w nowoczesność a jakość edukacji podwyższy się na tyle, że nie będziemy zauważać masowych ścieżek „na skróty”, które świadczą przecież źle o polskim systemie edukacji i ludziach, którzy go stworzyli.